Bartłomiej Graczak: Jak Pan skomentuje opinię Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, którzy twierdzą, że decyzja KRRiT jest zaprzeczeniem fundamentalnych zasad państwa demokratycznego?

prof. Maciej Mrozowski: Nie wiem jakie jest uzasadnienie tej opinii, bowiem procedury nie zostały naruszone. Nie należy zatem wszczynać takiego alarmu. Bardzo często nadużywa się hasła o zagrożeniu demokracji tylko po  to, by realizować swoje partykularne interesy, które nie są związane z interesem publicznym. Ta opinia w moim przekonaniu jest oderwana od rzeczywistości. Nie ma konkretnych argumentów, złamania konkretnych przepisów, do których w tej sytuacji mógłbym się odnieść. Zarzut jest abstrakcyjny i demagogiczny.

Jak Pan ocenia wniosek PiS o Trybunał Stanu dla każdego członka Rady?

To już jest jawna bezczelność, polegająca na tym, że „nasze” ma być przede wszystkim. Politycy PiS myślą w taki sposób, że Ci, którzy nie realizują tego, co oni uważają za słuszne powinni iść pod sąd. To jest właśnie kompletne zaprzeczenie demokracji. Nie próbuje się działać w myśl określonych procedur, przecież decyzje KRRiT są zaskarżalne, podlegają kontroli sądowej. Jeżeli Krajowa Rada popełniła jakiś błąd w stosunku do prawa to właśnie w taki sposób można dochodzić swoich praw. Taki wniosek o trybunał jest rodzajem prymitywnego szantażu, który ukazuje niedojrzałość ideologiczną, wściekłość. To zachowanie infantylne i koszmarnie niesmaczne.

Czy multipleks cyfrowy został zdominowany przez mainstreamowe media, które i tak mają w kraju najsilniejszą pozycję?

Ale takie jest przecież założenie. Jeżeli przechodzimy z nadawania analogowego na cyfrowe to jest to w pierwszej kolejności zmiana techniczna. Ma zachować istniejący ład i stopniowo go modyfikować, więc Ci, którzy w świecie analogowym wyznaczają mainstream, muszą się przenieść się do świata cyfrowego na tych samych zasadach. I wtedy też będą wyznaczać mainstream. To wcale nie oznacza, że zamykamy historię i otwieramy nowy rozdział, polegający na tym, że wprowadzamy nowe zasady i wszyscy dotychczasowi nadawcy tracą koncesję. To byłoby absurdalne. Cyfryzacja ma przynieść większe rozpowszechnianie, a nie doprowadzić do zmiany ładu w eterze. Z czasem będą zachodzić zmiany, pojawią się nowe częstotliwości, o które będą się ubiegać nowi gracze.

Czytaj dalszą część wywiadu nawww.iktomaracje.pl