Dorzucimy się do wspólnej kasy, która powędruje do takich biednych państw jak Włochy, Grecja czy Portugalia. W tych zadłużonych krajach, standard życia jest lepszy niż u nas, a na przykład wysokość minimalnej emerytury jest trzy razy większa.
W lipcu miałem okazję porozmawiać z Greczynką na temat greckiego kryzysu. Rozmowa była bardzo krótka, dowiedziałem się, że niby jakieś zamieszki są, niby coś tam protestują, ale większość żyje sobie dalej swoim życiem i w żadnym stopniu nie wpłynęło to na ich codzienność. Zapinanie pasa dopiero przed nimi. Gdyby spojrzeć na pakiet świadczeń socjalnych w Polsce i Grecji, wcale nie widać, że to właśnie Grecja potrzebuje naszych pieniędzy. Skoro ich politycy nie dbali o finanse publiczne, rozdając swoim bezrobotnym rodakom zasiłek w wysokości 4 tysięcy złotych to coś tu nie gra.
Nie chcę składać się na te „biedne” kraje, które zadłużyły się poprzez życie w luksusie, na który nie zapracowali oraz poprzez złe zarządzanie finansami państwa. Dopiero teraz podwyższa się podatki, ogranicza deficyt i proponuje się budżet oszczędnościowy.
Mało kto wie, że wczoraj oprócz 30. rocznicy wprowadzenia stanu wojennego, mieliśmy również 4. rocznicę podpisania Traktatu Lizbońskiego. Gdy pytałem ekonomistę, Marka Zubera, czy popiera pomysł wprowadzenia zasady większościowej przy decydowaniu o sprawach Unii, nie wiedziałem, że tak naprawdę podobny pomysł wejdzie w życie od 2014. Wówczas decyzje unijne będą podejmowane za pomocą tzw. podwójnej większości, zamiast zgody wszystkich państw członkowskich. Warto w tym miejscu wspomnieć o idiotycznym pomyśle pośredniej inicjatywy ustawodawczej obywateli. Wystarczy zebrać jedynie milion głosów. To po co do cholery wybieramy tych europarlamentarzystów?
"Takie kraje jak Związek Sowiecki, które zawsze chciały zarządzać całym państwem centralnie, właśnie zrozumiały, iż władzę należy przekazywać w dół i rozpraszać. Tymczasem niektórzy w zjednoczonej Europie najwyraźniej chcieliby pójść w odwrotnym kierunku. To zaiste ironia losu".
Margaret Thatcher w trakcie wizyty w Brugii 21 września 1988 roku.
Choć decyzja premiera Wielkiej Brytanii, a tak naprawdę decyzja brytyjskiego parlamentu, rozbija jednolitość Unii, to polska prawica biła gromkie brawa Cameronowi tuż po jego veto. Czy słusznie? Nie do końca. W swoim tekście (z którym generalnie się zgadzam) Karol pisze o brytyjskim interesie narodowym. Tutaj jednak mała poprawka. Cameron wyraźnie powiedział, że unijne regulacje mogą zaszkodzić londyńskiemu city, które nie jest nawet kontrolowane przez Brytyjczyków!W tym „międzynarodowym kasynie” można spotkać przeróżne osoby - od szejków naftowych z Emiratów Arabskich, przez Romana Abramowicza i Borysa Bierezowskiego po najbogatszego Hindusa Jamsedjiego Tate. Poza tym, o czym również mówił Marek Zuber, w UK pojawiły się opinie, że izolacja, do której doprowadził Cameron nie będzie pozytywna dla gospodarki tego kraju. Dlatego ciężko mówić, że premier Wielkiej Brytanii cokolwiek wygrał. Dużo ryzykuje, a zyskuje bardzo mało, a to wszystko pod pretekstem ochrony suwerenności.
Profil iktomaracje.pl na Facebooku – 466 fanów. Plus jeden? »
Politycy uspokajają, że przekazana forsa, to tylko pożyczka. Co jeśli się okaże, że to pożyczka bez pokrycia? Niepokojący jest również kierunek, w którym dążą komisarze. Całkowicie zapomnieli o początkowej idei ojców założycieli. Obok kryzysu finansowego trwa bowiem kryzys wartości. Kiedy ostatnio usłyszeliście z ust europejskiego polityka, że należy pamiętać o chrześcijańskiej Europie, dbać o tożsamość narodową z szacunkiem dla europejskich wartości?
Czytaj także:
Wywiad z Markiem Zuberem: Potrzeba 1,8 biliona euro, aby ratować UE
Tekst Karola Darmorosa: Europo Ojczyzn, wróć!
______
UWAGA KONKURS! Nie jesteś jeszcze fanem profilu iktomaracje.pl na facebooku? Zostań 500. fanem i wygraj książkę! Wszyscy fani mogą też wygrać wejściówkę na koncert „Noc Cukiernika” – szczegóły na profilu. Zapraszamy!



Prosze sie tak z Panem Zuberem nieprzejmować Anglią i Cameronem. Anglia ma swoich obywateli, oni w razie czego rozlicza swoja władzę, gazety naświetlą ze wszystkich stron problem korzyści i strat, media pokażą wszystkie zainteresowane strony, pozwolą im się wypowiedzieć.
Jakoś tak wielu Polaków pracuje,i chce pracować w Anglii, ich funt u nas bije rekordy etc.Nie powiem aby strasznie bali sie tej izolacji zarówno Polacy tam mieszkający jak i większość Anglików, co potwierdził natychmiast wykonany sondaż na próbie 2000 osób, a nie jak u nas na próbie 500 albo 1000 osób. Nawet mogę załozyć sie,ze mimo ewentualnej izolacji Anglii wielu Polaków bedzie wolała żyć i pracować tam a nie w otwartej tak szeroko na Unię Polsce. Zakłada sie Pan? O ile.?
Niech Pan Zuber i Pan martwia sie o polską złotowkę, inflacje,polski dług , polskie jednostronne media, etc.
Zwłaszcza Pan Zuber nie grzeszy bezstronnościa. Po prostu zawsze po liniii propagandy obecnej władzy. Wstyd go cytować.